Fajerwerki - Gips.
Nie zawsze wszystko bywa tak jak się zaplanuje. Kilka lat temu miałem spotkanie integracyjne z kierownikami regionalnymi północnej Polski. Miejscem spotkania był pensjonat Bałtyk w Rewalu.
Pierwszym poczęstunkiem, była kolacja, połączona właściwie z biesiadą. A pierwszą przerwą na którą wyszły niektóre osoby, była tzw. przerwa na dymka. Po chwili nastąpiły
Fajerwerki, sztuczne ognie i pokazy pirotechniczne. Tak przywitano, nowych kierowników regionalnych firmy GGG WWW. Pokazy sztucznych ogni były tylko wstępem do radosnej zabawy. W poprzednim tygodniu również prowadziłem szkolenie i potem bardzo się rozchorowałem, do tego stopnia, że dopiero następnego dnia wyjechałem z ośrodka. Teraz w czasie tej zabawy dyskretnie się oddaliłem mając w planie wyjście na nadmorski taras widokowy. Statków żadnych nie było widać, więc schodząc na plażę tak niefortunnie stanąłem, że złamałem sobie nogę. Plany planami, a życie sobie. Zajęcia poprowadziłem z nogą w gipsie, a samochód i mnie jako pasażera odwiózł jeden z kierowników regionalnych.