Szklarska Poręba - Szkl.Por. nudno

Do Szklarskiej Poręby przywiózł nas ojciec. Sam nie mógł zostać, bo miał ważny okres w pracy i nie bardzo wypadało mu poprosić o urlop. Zobaczył tylko, że zarezerwowany przez niego hotel
Szklarska Poręba jest w porządku i tyle go widzieliśmy. Nam pozostały długie, okropnie nudne dwa tygodnie w Szklarskiej Porębie. Nasza mama nienawidzi łazić i było wiadomo, że czas spędzi na leżaczku na tarasie czytając książkę lub po prostu śpiąc. A Szklarska Poręba aż kusi wieloma atrakcjami. Chciałyśmy z siostrą troszkę pochodzić, ale nie mogliśmy się same oddalać zbyt daleko. Najprawdziwsza wojna się rozpętała, gdy odeszłyśmy do potoku, który był z 500 m od pensjonatu i mama szukała nas przez 2 godziny. Wybawieniem dla nas było młode małżeństwo, z którym siadywaliśmy przy jednym stoliku do śniadania. Oni zaoferowali się, że będą zabierać nas na wycieczki i tylko dzięki temu jakoś przeżyłyśmy ten pobyt. Tata przyjechał po nas równo po 2 tygodniach, czyli o całe 2 tygodnie za późno. Zmęczyłyśmy się potwornie.
Inne ciekawe: